piątek, 14 lutego 2014

Prolog



Młoda kobieta o czerwonych włosach schodziła delikatnie po schodach. Szła w stronę kuchni, w której potem zrobiła sobie herbatę. Odstawiła ją na blat kuchenny i powoli szła w stronę dużego pokoju, z którego zabrała segregator pełen wystających pojedynczych papierów. Zabrała ciepłe picie z blatu i usiadła przy stole, zaczytując się w dokumentach. Po odnalezieniu potrzebnych papierów, odłożyła kubek do zlewu, zamknęła segregator i pomknęła w stronę swojej sypialni, w której ubrała się w czyste ubrania. Zabrała torebkę, do której włożyła wcześniej zabrane dokumenty. Z biurka zabrała jeszcze kilka potrzebnych rzeczy oraz klucze do pracy, samochodu i do domu. Schodząc po schodach na dół, prawie wywaliła się na ostatnim schodku, ale udawała, że nic się nie stało- że tak miało być. Podbiegła jeszcze szybko do łazienki, wyczesać swoje długie włosy oraz zrobić wszystko inne, żeby wyglądać jak człowiek. Po ogarnięciu się do stanu normalności, założyła buty, kurtkę i wyszła z domu, zamykając go na dwa zamki. W garażu stało czarne auto, do którego wsiadła, poprawiła lusterka, zapięła pas i pojechała w stronę biurowca. W tym samym czasie swoją zmianę nocną kończył czerwono włosy chłopak. Zmęczony szedł w stronę stacji metra. Sprawdził na rozkładzie, o której będzie jego upragniony transport do domu i w tym momencie pojawił się pociąg. Chłopak przejechał kilka przystanków stojąc pod oknem i podziwiając widoki za nim. Na przystanku docelowym wyszedł z metra kierując się w stronę wielkiego wieżowca. Wbił kod na domofonie, otworzył drzwi i wszedł do windy. Pojechał na przedostatnie piętro, otworzył drzwi zamknięte na dwa zamki i wszedł do środka. Mieszkał sam, więc w domu było cicho. Wpatrywał się chwilę w podłogę, słuchając swojej ulubionej ciszy. Zdjął buty, kurtkę i zgubił się na chwilę w myślach. Gdy ocknął się, zamknął drzwi na zamek i zaniósł plecak do sypialni. Pokręcił się po domu, żeby upewnić się, że wszystko jest na swoim miejscu. Na koniec wszedł do kuchni, w której otworzył butelkę wody i upił z niej kilka łyków. Wpatrywał się w okno, jakby spodziewał się niezapowiedzianego zwrotu akcji. Odstawił butelkę z powrotem na blat, po czym poszedł do swojej sypialni. Położył się na swoim wygodnym łóżku i szybko oddał się objęciom Morfeusza.



 To taki początek^^ Jest trochę krótko i może nie podaję zbyt dużo o moich postaciach, ale w najbliższym czasie tak w poniedziałek lub wtorek, opiszę ich w bohaterach C: Na początek to tyle, mam nadzieję, że nie ma żadnych błędów, ani nic i że się miło czytało^^ Pozdrowionka^^

czwartek, 13 lutego 2014

Powitanie^^


Witajcie wszystkie ludki! Jest to pierwsza notatka na tym blogu, notatka powitalna! Chciałam wam tutaj opisać, skąd w ogóle wziął się mój pomysł na założenie tego bloga. To może od początku. Tak na prawdę to nie był mój pomysł z założeniem bloga. Moja koleżanka, powiedziała mi, że mam założyć bloga. Na początku sądziłam iż jest to głupi pomysł. Ale z dnia na dzień zaczynała ta myśl krążyć po mojej głowie i w końcu założyłam tego oto bloga. Pomysł na historię wziął mi się sama nie wiem skąd, uroił się w mojej głowie i jakoś mi się to spodobało. Rodzeństwo, które kiedyś było ze sobą bardzo blisko i było najlepszymi przyjaciółmi, potem w okresie dorosłości zeszło na dwa osobne tory. On lekarzem, ona architektem. Więc, co teraz? Czekajcie do soboty na przedstawienie moich postaci, a w jeszcze następną sobotę rozpoczniemy akcję, która troszkę może namieszać^^ Zwłaszcza dziewczynie ;) Dzięki, za przeczytanie notatki i wejście na bloga, widzimy się w sobotę! :)