Młoda kobieta o czerwonych włosach schodziła delikatnie po
schodach. Szła w stronę kuchni, w której potem zrobiła sobie herbatę. Odstawiła
ją na blat kuchenny i powoli szła w stronę dużego pokoju, z którego zabrała
segregator pełen wystających pojedynczych papierów. Zabrała ciepłe picie z
blatu i usiadła przy stole, zaczytując się w dokumentach. Po odnalezieniu
potrzebnych papierów, odłożyła kubek do zlewu, zamknęła segregator i pomknęła w
stronę swojej sypialni, w której ubrała się w czyste ubrania. Zabrała torebkę,
do której włożyła wcześniej zabrane dokumenty. Z biurka zabrała jeszcze kilka potrzebnych
rzeczy oraz klucze do pracy, samochodu i do domu. Schodząc po schodach na dół,
prawie wywaliła się na ostatnim schodku, ale udawała, że nic się nie stało- że
tak miało być. Podbiegła jeszcze szybko do łazienki, wyczesać swoje długie
włosy oraz zrobić wszystko inne, żeby wyglądać jak człowiek. Po ogarnięciu się
do stanu normalności, założyła buty, kurtkę i wyszła z domu, zamykając go na
dwa zamki. W garażu stało czarne auto, do którego wsiadła, poprawiła lusterka,
zapięła pas i pojechała w stronę biurowca. W tym samym czasie swoją zmianę
nocną kończył czerwono włosy chłopak. Zmęczony szedł w stronę stacji metra.
Sprawdził na rozkładzie, o której będzie jego upragniony transport do domu i w
tym momencie pojawił się pociąg. Chłopak przejechał kilka przystanków stojąc
pod oknem i podziwiając widoki za nim. Na przystanku docelowym wyszedł z metra kierując
się w stronę wielkiego wieżowca. Wbił kod na domofonie, otworzył drzwi i wszedł
do windy. Pojechał na przedostatnie piętro, otworzył drzwi zamknięte na dwa
zamki i wszedł do środka. Mieszkał sam, więc w domu było cicho. Wpatrywał się
chwilę w podłogę, słuchając swojej ulubionej ciszy. Zdjął buty, kurtkę i zgubił
się na chwilę w myślach. Gdy ocknął się, zamknął drzwi na zamek i zaniósł
plecak do sypialni. Pokręcił się po domu, żeby upewnić się, że wszystko jest na
swoim miejscu. Na koniec wszedł do kuchni, w której otworzył butelkę wody i
upił z niej kilka łyków. Wpatrywał się w okno, jakby spodziewał się
niezapowiedzianego zwrotu akcji. Odstawił butelkę z powrotem na blat, po czym
poszedł do swojej sypialni. Położył się na swoim wygodnym łóżku i szybko oddał
się objęciom Morfeusza.
To taki początek^^ Jest trochę krótko i może nie podaję zbyt dużo o moich postaciach, ale w najbliższym czasie tak w poniedziałek lub wtorek, opiszę ich w bohaterach C: Na początek to tyle, mam nadzieję, że nie ma żadnych błędów, ani nic i że się miło czytało^^ Pozdrowionka^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz